Polacy uwielbiają konkursy. Zwłaszcza, jeśli są to konkursy, w których można wygrać ciekawe i nieprzeciętne nagrody. Jak pokazują badania, najlepszymi nagrodami są na przykład produkty, takie jak bielizna sexy. Ale bielizna nie byle jaka, chodzi tu o ekskluzywne biustonosze, stringi czy też pas do pończoch. Uważają tak przede wszystkim Polki, które uwielbiają kupować sobie takie elementy wyposażenia garderoby. Całkiem niedawno taki konkurs został zorganizowany przez bardzo popularną gazetę zajmującą się modą.

Był to konkurs skierowany tylko i wyłącznie do przedstawicielek płci pięknej. Dlaczego? A to dlatego, że do wygrania byłą bielizna sexy. I co ciekawe – cały zestaw takiej bielizny. Trzeba jeszcze dodać, że była to bielizna nie byle jaka, a naprawdę ekskluzywna bielizna znanej na całym świecie luksusowej marki. Można się domyśleć, jak wielkie zainteresowanie wzbudził owy konkurs, zwłaszcza owa potencjalna nagroda wśród mieszkanek naszego kraju. Która pani bowiem nie chciałaby wygrać tak luksusowych przedmiotów? Oczywiście każda chciała zwyciężyć. Zwyciężczyni była jednak tylko i wyłącznie jedna. Prawda jest jednak taka, że chętnych było bardzo wiele kobiet. Napłynęło do redakcji mnóstwo zgłoszeń. Zasady konkursu nie były skomplikowane. Wręcz przeciwnie udział w nim mogła wziąć każda kobieta, która byłą pełnoletnia, a więc ukończyła osiemnasty rok życia. Dodatkowo, trzeba było wymyślać hasło reklamowe dla najnowszej kampanii owej, wspomnianej wcześniej, gazety.

Przedstawicielki płci pięknej, pragnące, by owa luksusowa bielizna sexy stała się ich własnością, nie narzekały na brak pomysłów. Przedstawiciele redakcji nie mogli wyjść z podziwu dla pomysłowości uczestniczek. W końcu jednak wyłoniona została jedna szczęśliwa zwyciężczyni. Dzięki temu bielizna sexy stałą się jej własnością. Pozostałe panie musiały obejść się smakiem. Mogą mieć jednak nadzieję, że wygrają w kolejnym konkursie. Bowiem takich kompetycji w naszym kraju na szczęście w ostatnich latach absolutnie nie brakuje. Warto więc cierpliwie czekać na swój odpowiedni moment. A nikt nie powiedział, że musi on przyjść od razu.