Dzień 30 maja jest dniem bez stanika. Obchodzony jest w wielu krajach. od niedawna obchodzony jest również w naszym kraju. Wielu seksuologów wypowiada się na temat nagości. Twierdza, że należy przezwyciężyć wstyd przed nagością i zaakceptować swoje ciało, takim jakie jest. Dobrze, nawet jeśli zaakceptujemy swoje ciało, tylko po co je komuś publicznie pokazywać.

Wielu seksuologów tłumaczy takie zachowanie prawdziwym wyzwoleniem. Dla wielu z nas tu nie chodzi o wyzwolenie, a raczej szaleństwo i zboczenie. Po co komuś obnażać się w miejscach publicznych. Wyzwolony człowiek, to taki który potrafi przejść w miejscu publicznym roznegliżowany? Człowiek wyzwolony to taki, który ma prawo głosu, prawo decydować o swoim losie. Nie ma to nic wspólnego z nagością. Nawet gdyby zostało to przyjęte przez społeczeństwo, to ludźmi wyzwolonymi byliby przeważnie ci młodzi i piękni. Która puszysta kobieta z obwisłym biustem odważyłaby się przejść nago?Kobiety o krągłych kształtach mimo wszystko starają się ukryć swoje niedoskonałości przez odpowiedni biustonosze sportowe oraz biustonosze dodatki czy pasy wyszczuplające. Jeżeli miałyby zostać okrzyknięte wyzwolonymi, to trzeba byłoby zapomnieć o czymś takim jak gorset, biustonosz plunge czy ubranie. Po co nam biustonosze dla kobiet karmiących, skoro zostaniemy uznane za niewyzwolone.

Autorem tej wypowiedzi, mimo iż był doktor nauk seksuologicznych, zdaniem większości na pewno był to człowiek wyzwolony od subtelności i ogłady. Jakie byłoby nasze życie, gdybyśmy zaczęli propagować taki zwyczaj , jakim jest dzień bez stanika? Co z naszą godnością. Nie mylmy zatem akceptacji swojego ciała z obnażaniem się publicznym. To są raczej odruchy zwierzęce, zmierzające do działania przeciw pruderii w największym tego słowa znaczeniu. Świat mimo tego ,iż rozwija się pod względem technologii, to śmiało można rzec ze niektórzy wraz z większym rozwojem cywilizacji cofają się w myśleniu. Dzieje się tak za sprawą coraz większego myślenia kategoriami seksu, co widać wśród coraz młodszej młodzieży. Kto za tym wszystkim stoi? Postęp cywilizacyjny, ma się rozumieć.